77 / 100

NOWE OBOSTRZENIA COVID-19

Od ponad 9 miesięcy cały świat żyje w strachu przed pandemią koronawirusa COVID-19. Emitowana przez niemal wszystkie światowe media propaganda niebezpiecznego wirusa zdolnego zmienić bieg historii mocno zdezorientowała obywateli zarówno naszego kraju jak i tych za granicami. Niezależnie od naszych poglądów dotyczących faktycznego stanu rzeczy związanego z epidemią, wszystkich nas obowiązują obostrzenia. Co chwilę mamy do czynienia z nowymi Rozporządzeniami, które często wykluczają poprzednio ustalony porządek. Można się w tym wszystkim pogubić, prawda?

TRANSPORT PUBLICZNY

Dotychczas nowe obostrzenia dotyczyły głównie transportu publicznego czyli pociągów, autobusów, tramwajów, metra, samolotów etc. W takich środkach komunikacji mogła przebywać jednocześnie ilość osób nieprzekraczająca 50% wszystkich siedzących miejsc. Co do zasady co drugie miejsce powinno być wolne. Oczywiście wszyscy bez wyjątku zobowiązaniu byliśmy do noszenia maseczek. O ich zasadności i faktyczną ochroną przed wirusami nie chcemy się wypowiadać. Faktem jest to, że transport publiczny który w głównej mierze jest przecież finansowany z przychodów w postaci zakupu biletów – został mocno poturbowany jako branża. Zresztą nie on jedyny. Spółki transportu publicznego należące do Skarbu Państwa nie odczuły tak znacznych strat jak prywatne firmy przewozowe, dla których brak klientów oznaczał konieczne cięcia a czasem nawet upadłość.

TRANSPORT PRYWATNY

Przepisy dotyczące jazdy samochodem prywatnym zmieniały się jak w kalejdoskopie. Najpierw zwiększono wiek dzieci, które mogły nie nosić maseczki w autach z 4 do 5 lat, potem nakazano zakładanie maseczek rowerzystom, w końcu wprowadzono przepisy regulujące przejazdy osób tego samego gospodarstwa domowego oraz przewożenia obcych na pokładzie naszego auta. W końcu nowe obostrzenia zaczęły także dotykać przejazdów busami 8 i 9-cio osobowymi.

ILE OSÓB W BUSIE

Otóż nowe rozporządzenie z 2 listopada 2020 reguluje ilość osób, które mogą jednocześnie podróżować busem. Jeśli są to osoby z tzw. rodzinnego grona to nie ma ograniczeń co do ilości osób poza oczywiście tymi, które znajdziemy w homologacji pojazdu i dotyczą ilości miejsc w aucie przewidzianych dla pasażerów. Jeśli natomiast tym samym 8 osobowym busem jadą na przykład robotnicy do pracy w odległej od miejsca prowadzenia firmy miejscowości – to już może jechać tylko połowa z przeznaczonych do tego miejsc. Jak zatem interpretować ilość osób w 9 osobowym pojeździe? Czy może jechać 5 osób? A może 4 osoby? Czy właściciel firmy by dowieźć pracowników na budowę powinien wozić ich na 2 kursy? Czy może ma dokupić jeszcze jeden pojazd by wszystkich przewieźć za jednym razem i tym samym nie tracić czasu pracy na bezsensowną logistykę? Poziom absurdów sięgnął kosmosu. Co z taksówkarzami, którzy posiadają busy wykonujące przewozy lokalne? Czy mając do przewiezienia 6 pasażerów powinien dwóch z nich pozostawić a zabrać tylko czterech?

O nowych obostrzeniach przeczytacie także w artykule Motofakty.pl

ABSURD GONI ABSURD

Można by pomyśleć, że rząd robi wszystko by zapobiec ewentualnemu rozprzestrzenianiu się zarazy wśród społeczeństwa. Ale biorąc rzeczywistość tak na logikę – jeśli siedzimy w odległości 1 pustego miejsca od drugiej osoby, mamy na sobie szmacianą maseczkę – faktycznie może ograniczyć to wydobywanie się płynów ustrojowych np. podczas kichania ale czy wirus faktycznie zauważy te barykady i zaprzestanie się roznosić w powietrzu? Czy te 1,5 metra odległości od następnego pasażera to odległość nie do pokonania dla potencjalnego wirusa? I wreszcie, czy w gronie rodzinnym wirus zaraża mniej niż wśród osób ze sobą nie powiązanych koneksjami rodzinnymi? Wychodzi na to, że wirus to inteligentne stworzenie i wie kogo zarazić a kogo nie!

NA KONIEC

Wszystko wskazuje na to, że o wiele bardziej bolesne dla nas będą konsekwencje zatrzymania gospodarki niż skutki szemranej epidemii. Rosnąca inflacja spowoduje zapaść gospodarczą, upadek wielu przedsiębiorstw a co za tym idzie utratę wielu miejsc pracy. System socjalny nie wydoła ratowaniu ludzi, którzy utracili jedyne źródło dochodu. Dług publiczny i dziura budżetowa spowoduje, że odbudowanie stanu rzeczy sprzed pandemii potrwa wiele lat. Powstaje zatem pytanie – czy faktycznie epidemia wirusa jest rzeczą przypadkową? Kto mógłby skorzystać na całkowitym „resecie” gospodarczym? Czy jesteśmy w stanie zatrzymać tę rozpędzającą się machinę zniszczenia?

Zobacz także inne nasze artykuły ze świata motoryzacji! Ciekawostki ze świata motoryzacji

 

 

Call Now Button