Wyprzedaże samochodów w salonach – co powinniśmy wiedzieć?

Wyprzedaże samochodów w salonach – co powinniśmy wiedzieć?

WYPRZEDAŻE SAMOCHODÓW W SALONACH 

Końcówka roku jest gorącym okresem wyprzedaży w salonach motoryzacyjnych. Zanim oferta faktycznie się pojawi, już kilka tygodni wcześniej możemy zaobserwować w mediach zapowiedzi importerów różnych marek o wprowadzeniu oferty wyprzedażowej do sieci sprzedaży. Takie okazje są z reguły poprzedzane również wydarzeniami typu „Black Week” czy „Black Friday”, których założeniem jest znaczna obniżka cen pojazdów z bieżącego rocznika produkcji.

RABATY NA WYBRANE MODELE – KORZYŚĆ DLA KLIENTA  

Wielu z nas zaciera ręce na myśl o zbliżających się obniżkach cen na koniec roku kalendarzowego. Przyzwyczajeni do cyklicznego okresu wyprzedaży często czekamy do ostatniego miesiąca roku odkładając decyzję o zakupie nowego auta do czasu pojawienia się ofert wyprzedażowych w salonach. Oczywiście jest to uzasadnione ekonomicznie pod pewnymi względami, gdyż u dealerów czekają na nas spore rabaty na modele, które budzą nasze zainteresowanie.

…I DLA DEALERA ZARAZEM

Dla samych dealerów z kolei jest to o tyle ważny czas, że mają okazję wyprzedać zalegający stock, który na początku następnego roku sprawiłby im kłopoty. Auto starsze rocznikowo pomimo faktu bycia „fabrycznie nowym” straciłoby na wartości. Ponadto takie auto liczone w finansowaniu wynajmem długoterminowym wykazywałoby z tego samego powodu niższą wartość rezydualną, co znaczy tyle że gorzej wychodziłoby w kalkulacjach. Jednym słowem – rata za nowe auto tego samego modelu z 2021 roku będzie niższa, niż za auto z 2020 roku.

DLA KOGO SĄ WYPRZEDAŻE?

Co do zasady wyprzedaże są przeznaczone głównie dla Klientów indywidualnych. W ciągu roku nie są oni dopieszczani rabatami tak jak Klienci biznesowi, stąd na koniec roku mają możliwość nabycia auta w atrakcyjnej cenie. Suma korzyści, którą przedstawiają nam reklamy dotyczy zazwyczaj wybranych programu wyprzedażowego modeli poszczególnej marki, nie całości oferty. Wielkość rabatu wyprzedażowego zależy często od określonej w polityce wyprzedażowej specyfikacji samochodu. Oznacza to tyle, że nie otrzymamy tak dużego rabatu na auto z wyposażeniem z „niższej półki” jak na ten sam samochód z wyższym wyposażeniem. Tak więc najwyższy rabat możemy uzyskać na najwyższą wersję wyposażenia.

CO DLA KLIENTÓW BIZNESOWYCH?

Jeśli prowadzisz firmę i podlegasz pod rabat flotowy – wyprzedaże nie są dla Ciebie. Głównym „targetem” wyprzedaży jest osoba fizyczna, wszak rabaty z reguły nie łączą się ze sobą. Poza pewnymi wyjątkami nie ma więc możliwości otrzymania rabatu flotowego i od tego jeszcze rabatu wyprzedażowego. To byłoby zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe. Należy też zrozumieć przy tym importerów, którzy to niejako „dopłacają” do auta lwią część w postaci rabatu flotowego by Klient zdecydował się na zakup tej konkretnej marki. Oczywistym jest fakt, że otrzymując rabat flotowy na auto otrzymujemy go głównie od importera, dealer oddaje w tym przypadku swoją część marży, która składa się na całkowity rabat dla Klienta.

CZY WARTO CZEKAĆ NA WYPRZEDAŻE?

To zależy jakiego rodzaju Klientem jesteśmy. Jeśli jesteśmy „Kowalskim” chcącym nabyć samochód za gotówkę lub w kredycie to owszem, warto. Zyskamy do kilkunastu tysięcy złotych w zależności od marki, modelu i wyposażenia. Jeżeli zaś staramy się o finansowanie auta leasingiem czy wynajmem długoterminowym, czyli reprezentujemy firmę – to może się okazać, że oczekiwanie cały rok na okres wyprzedażowy nie przyniesie nam oczekiwanych korzyści. Auto z 2020 roku, którym wyjedziemy z salonu w styczniu 2021 będzie miało niższą wartość z uwag na zmianę rocznika. Szczególnie ważne będzie to dla instytucji finansujących nasz pojazd.

Zachęcamy do zapoznania się z artykułem Eksperci o wyprzedażach samochodów w salonach w 2020 roku

Odpowiedź zatem brzmi niejednoznacznie, pozostawiamy ją Waszemu rozmyśleniu drodzy Czytelnicy!

Odwiedzaj nasz blog i bądź na bieżąco z aktualnościami ze świata motoryzacji! BLOG motoryzacyjny

Samochód DEMO – czy warto kupić auto demonstracyjne?

Samochód DEMO – czy warto kupić auto demonstracyjne?

SAMOCHÓD DEMO – CZY WARTO KUPIĆ

Szukając idealnego rozwiązania dla siebie często słyszymy o autach DEMO. Niemal każdy dealer samochodowy posiada w swoim „parku” takie pojazdy. Mają one za zadanie służyć potencjalnym Klientom w podjęciu decyzji o zakupie. Dealerzy są niejako zobowiązani przez importerów do zakupu aut demonstracyjnych w celu prezentacji i odbywania jazdy testowej, dotyczy to wszystkich modeli jakie dana marka posiada w swojej ofercie. Auta demonstracyjne mają być wizytówką dealera i wskazywać na szeroki wachlarz asortymentu. To całkowicie zrozumiałe, bo przecież Klient rzadko kupuje auta „na papierze”. Trzeba zobaczyć samochód, dotknąć, usiąść w nim i po prostu się przejechać by poczuć czy jest ono dla nas dobrym wyborem. Mając przed oczami nasz potencjalny samochód możemy ocenić chociażby wielkość bagażnika, przestrzeń wewnątrz auta czy rzeczywistą dynamikę. Choć sprzedaż samochodów w znacznej mierze przeniosła się już do świata on-line, to wielu z nas w dalszym ciągu musi „poczuć chemię” to auta, które zamierza nabyć.

JAZDY TESTOWE U DEALERA

Wiele osób ma błędne przekonanie, że auto DEMO to samochód „zajeżdżony”, użytkowany przez wiele osób niezgodnie z jego przeznaczeniem. Wydaje nam się, że takie auto służy potencjalnym Klientom do dynamicznych manewrów, „katowania” silnika na wysokich obrotach i robienia wiraży zdzierających bieżnik z opon. Rzeczywistość jest jednak nieco inna. Auta testowe z reguły użytkowane są podczas tzw. jazdy testowej, która trwa nie więcej niż 30 minut. Podczas jazd testowych w samochodzie obok przyszłego posiadacza zasiadającego „za sterami” znajduje się handlowiec, który opowiada o zaletach auta – bo przecież jego celem jest sprzedaż prezentowanego modelu. To handlowiec zazwyczaj wyznacza trasę przejazdu, czas trwania jazdy testowej, ma również baczne oko na kierowcę i jego poczynania na drodze.

PROTOKOŁY JAZD TESTOWYCH

Każdy użytkownik zanim wsiądzie do auta w celu odbycia jazdy testowej zobligowany jest do podpisania dokumentu, w którym jasno określone są zasady użytkowania takiego pojazdu. W protokole jazdy testowej kierowca oświadcza, że posiada aktualne prawo jazdy, zna przepisy ruchu drogowego, nie jest pod wpływem alkoholu ani środków odurzających. Bierze również pełną odpowiedzialność materialną za użytkowanie auta niezgodnie z jego przeznaczeniem. Znaczy to tyle, że w razie zaobserwowania przez handlowca niewłaściwej jazdy może on zakończyć prezentację pisząc z niej raport, który potem obciąży kierującego w ewentualnym dochodzeniu swoich praw w sądzie. Tego rodzaju dokument ma chronić dealera przed „wariatami” chcącymi szarżować na drodze.

JAK DŁUGO DEMÓWKA POZOSTAJE WŁASNOŚCIĄ DEALERA?

W świetle obowiązującego prawa środek transportu jakim jest samochód podlega opodatkowaniu zgodnie z Ustawą o VAT jeśli użytkowany jest krócej niż 6 miesięcy lub ma przebieg mniejszy niż 6000 kilometrów. Po upływie tego okresu lub przebiegu auto uznawane jest za używane. Z tego powodu auta demonstracyjne są użytkowane przez podmiot rejestrujący, czyli w tym przypadku Dealera zgodnie z zachowaniem powyższych norm.

Więcej na temat kwestii podatkowych znajdziesz tutaj:Auta nowe i używane a podatek VAT

CO SIĘ PÓŹNIEJ DZIEJE Z AUTEM DEMO?

Po upływie wspomnianego okresu auto demonstracyjne staje się przedmiotem sprzedaży. Jego niewielki przebieg a także młody wiek powoduje, że staje łakomym kąskiem dla potencjalnego nabywcy. Należy pamiętać, że nowe auta tracą na wartości tuż po opuszczeniu bram salonu, nierzadko nawet kilkanaście procent – mamy więc dodatkowo wymierną korzyść w postaci atrakcyjnej ceny takiego samochodu. Na rynku wtórnym trudno byłoby znaleźć tak świeże auto z tak niewielkim przebiegiem.

GWARANCJA PRODUCENTA I ASSISTANCE 

Ważnym elementem jest również fakt, że auto DEMO posiada zarówno gwarancję producenta jak i assistance w okresie gwarancji. Wszelkie naprawy jeśli są one konieczne odbywają się w Autoryzowanej Stacji Obsługi (ASO), na oryginalnych częściach, przez wykwalifikowanych mechaników. To jest niewątpliwie walor, który może pomóc przyszłemu kupującemu podjąć decyzję o zakupie DEMÓWKI.

LEASING lub KREDYT

Ostatnią jakże ważną rzeczą o jakiej należy wspomnieć jest to, że auto DEMO od Dealera możemy sfinansować zarówno leasingiem – Dealer wystawia pełną FV 23%, jak i w kredycie. To duży atut w odniesieniu do samochodów sprzedawanych przez komisy, gdyż te zazwyczaj działają na sprzedaży w oparciu o FV marża, co wyłącza nam możliwość finansowania w leasingu operacyjnym (pozostaje jedynie leasing finansowy) i wrzucania w koszty całości rat leasingowych.

PODSUMOWANIE

Naszym zdaniem samochody DEMO to propozycja warta uwagi. Możemy nabyć relatywnie świeży samochód w bardzo atrakcyjnej cenie. Auto z pewnego źródła, ze znaną historią i rzeczywistym przebiegiem.

Zobacz również pozostałe nasze artykuły Aktualności ze świata Motoryzacji

Wynajem długoterminowy aut a pandemia COVID-19

Wynajem długoterminowy aut a pandemia COVID-19

WYNAJEM DŁUGOTERMINOWY AUT W DOBIE KORONAWIRUSA

Branża wynajmu długoterminowego aut, czyli CFM (Car Fleet Managment) od lat notuje wzrost udziału w rynku finansowym dla motoryzacji. Najem długoterminowy stał się jedną z najbardziej powszechnych form finansowania już nie tylko dla dużych firm posiadających flotę pojazdów służbowych ale także dla sektora MŚP oraz mikroprzedsiębiorców. Od marca 2020, czyli od czasu gdy pandemia koronawirusa COVID-19 zasiała strach wśród ludności całego świata i związanego z nią lockdownu w Polsce, rynek motoryzacyjny przeszedł poważny kryzys. Fabryki znacznie ograniczyły ilość aut zjeżdżających z taśmy produkcyjnej lub całkowicie zamroziły produkcję. Wiele sektorów gospodarki zostało całkowicie zamkniętych, co za tym idzie spadł popyt na samochody spowodowany niepewną sytuacją gospodarczą. Dla wielu przedsiębiorców lockdown okazał się przysłowiowym gwoździem do trumny. Jak zatem rynek wynajmu długoterminowego samochodów odczuł te spadki?

WYNIKI BRANŻY W TRZECIM KWARTALE 2020

Choć cały obecny rok 2020 z powodów opisanych powyżej wpłynął znacząco na udział CFM w rynku finansowania pojazdów to w III kwartale 2020 roku branży udało się utrzymać dodatni wzrost na poziomie około 3%. Łącznie firmy z branży wynajmu długoterminowego zakupiły o blisko 9,5% mniej samochodów niż w roku 2019, jednak w dalszym ciągu udało się zyskać wynik na plus. Znaczny wpływ na udział w rynku miało zamrożenie finansowania przez importerów Rent a Car, czyli firm wynajmu krótkoterminowego. To właśnie wypożyczalnie samochodów RAC (Rent a Car) stanowiły niemałą część dochodów CFMów, które to finansowały pojazdy zakupione u dealerów samochodowych. Pomimo, że gospodarka częściowo odżyła po II kwartale 2020 – w dalszym ciągu notowane są spadki vs analogiczne okresy roku 2019. Według danych z PZWLP (Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów) do września 2020 roku salony motoryzacyjne opuściło ponad 115 000 samochodów mniej niż w roku poprzednim. Z tej liczby około 70% nowych aut sprzedawanych było do firm.

MNIEJ DIESLA, WIĘCEJ BENZYNY I AUT EKOLOGICZNYCH

W tym samym raporcie Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów możemy przeczytać, że udział w sprzedaży samochodów napędzanych silnikiem diesla spadł o blisko 4,5%, podczas gdy udział napędów benzynowych oraz alternatywnych tj. elektryczne lub hybrydowe wzrósł analogicznie o 2,1% i 2,3%. Taki trend obserwowany jest już od kilku lat i z pewnością ma związek ze zmianami w prawie unijnym dotyczącym emisji CO2. Faktem jest również, że firmy z branży CFM kładą nieco niższe wartości rezydualne w przypadku pojazdów zasilanych olejem napędowym niż tych napędzanych benzyną. Mówiąc krótko – za diesla w najmie zapłacimy więcej niż za benzynę w tym samym wyposażeniu.

NAPĘDY HYBRYDOWE CZY ELEKTRYCZNE

Jak stanowi przytaczane powyżej źródło PZWLP wśród wzrostu udziału rynkowego aut z napędem alternatywnym najchętniej poszukiwane wśród firm były auta hybrydowe. Samochody w pełni elektryczne miały niewielki odsetek bo 0,4%. Być może jest to spowodowane częściową elektryfikacją flot pojazdów przez producentów, którzy w zamian za silniki spalinowe proponują rozwiązania tzw. miękkiej hybrydy (Mild Hybrid). Miękką hybrydę oprócz silników benzynowych możemy znaleźć również w silnikach wysokoprężnych, gdzie oprócz konwencjonalnego napędu silnik diesla wspomagany jest przez baterię. To pozwoliło znacznie ograniczyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery a co za tym idzie ograniczyć wysokość kar nakładanych przez Unię Europejską na producentów samochodów.

Całość artykułu znajdziesz tutaj ➡ CFM a pandemia COVID-19

Zapraszamy również do lektury naszego bloga ➡ Informacje ze świata motoryzacji

Nowe obostrzenia COVID-19 czyli ile osób może być w aucie?

Nowe obostrzenia COVID-19 czyli ile osób może być w aucie?

NOWE OBOSTRZENIA COVID-19

Od ponad 9 miesięcy cały świat żyje w strachu przed pandemią koronawirusa COVID-19. Emitowana przez niemal wszystkie światowe media propaganda niebezpiecznego wirusa zdolnego zmienić bieg historii mocno zdezorientowała obywateli zarówno naszego kraju jak i tych za granicami. Niezależnie od naszych poglądów dotyczących faktycznego stanu rzeczy związanego z epidemią, wszystkich nas obowiązują obostrzenia. Co chwilę mamy do czynienia z nowymi Rozporządzeniami, które często wykluczają poprzednio ustalony porządek. Można się w tym wszystkim pogubić, prawda?

TRANSPORT PUBLICZNY

Dotychczas nowe obostrzenia dotyczyły głównie transportu publicznego czyli pociągów, autobusów, tramwajów, metra, samolotów etc. W takich środkach komunikacji mogła przebywać jednocześnie ilość osób nieprzekraczająca 50% wszystkich siedzących miejsc. Co do zasady co drugie miejsce powinno być wolne. Oczywiście wszyscy bez wyjątku zobowiązaniu byliśmy do noszenia maseczek. O ich zasadności i faktyczną ochroną przed wirusami nie chcemy się wypowiadać. Faktem jest to, że transport publiczny który w głównej mierze jest przecież finansowany z przychodów w postaci zakupu biletów – został mocno poturbowany jako branża. Zresztą nie on jedyny. Spółki transportu publicznego należące do Skarbu Państwa nie odczuły tak znacznych strat jak prywatne firmy przewozowe, dla których brak klientów oznaczał konieczne cięcia a czasem nawet upadłość.

TRANSPORT PRYWATNY

Przepisy dotyczące jazdy samochodem prywatnym zmieniały się jak w kalejdoskopie. Najpierw zwiększono wiek dzieci, które mogły nie nosić maseczki w autach z 4 do 5 lat, potem nakazano zakładanie maseczek rowerzystom, w końcu wprowadzono przepisy regulujące przejazdy osób tego samego gospodarstwa domowego oraz przewożenia obcych na pokładzie naszego auta. W końcu nowe obostrzenia zaczęły także dotykać przejazdów busami 8 i 9-cio osobowymi.

ILE OSÓB W BUSIE

Otóż nowe rozporządzenie z 2 listopada 2020 reguluje ilość osób, które mogą jednocześnie podróżować busem. Jeśli są to osoby z tzw. rodzinnego grona to nie ma ograniczeń co do ilości osób poza oczywiście tymi, które znajdziemy w homologacji pojazdu i dotyczą ilości miejsc w aucie przewidzianych dla pasażerów. Jeśli natomiast tym samym 8 osobowym busem jadą na przykład robotnicy do pracy w odległej od miejsca prowadzenia firmy miejscowości – to już może jechać tylko połowa z przeznaczonych do tego miejsc. Jak zatem interpretować ilość osób w 9 osobowym pojeździe? Czy może jechać 5 osób? A może 4 osoby? Czy właściciel firmy by dowieźć pracowników na budowę powinien wozić ich na 2 kursy? Czy może ma dokupić jeszcze jeden pojazd by wszystkich przewieźć za jednym razem i tym samym nie tracić czasu pracy na bezsensowną logistykę? Poziom absurdów sięgnął kosmosu. Co z taksówkarzami, którzy posiadają busy wykonujące przewozy lokalne? Czy mając do przewiezienia 6 pasażerów powinien dwóch z nich pozostawić a zabrać tylko czterech?

O nowych obostrzeniach przeczytacie także w artykule Motofakty.pl

ABSURD GONI ABSURD

Można by pomyśleć, że rząd robi wszystko by zapobiec ewentualnemu rozprzestrzenianiu się zarazy wśród społeczeństwa. Ale biorąc rzeczywistość tak na logikę – jeśli siedzimy w odległości 1 pustego miejsca od drugiej osoby, mamy na sobie szmacianą maseczkę – faktycznie może ograniczyć to wydobywanie się płynów ustrojowych np. podczas kichania ale czy wirus faktycznie zauważy te barykady i zaprzestanie się roznosić w powietrzu? Czy te 1,5 metra odległości od następnego pasażera to odległość nie do pokonania dla potencjalnego wirusa? I wreszcie, czy w gronie rodzinnym wirus zaraża mniej niż wśród osób ze sobą nie powiązanych koneksjami rodzinnymi? Wychodzi na to, że wirus to inteligentne stworzenie i wie kogo zarazić a kogo nie!

NA KONIEC

Wszystko wskazuje na to, że o wiele bardziej bolesne dla nas będą konsekwencje zatrzymania gospodarki niż skutki szemranej epidemii. Rosnąca inflacja spowoduje zapaść gospodarczą, upadek wielu przedsiębiorstw a co za tym idzie utratę wielu miejsc pracy. System socjalny nie wydoła ratowaniu ludzi, którzy utracili jedyne źródło dochodu. Dług publiczny i dziura budżetowa spowoduje, że odbudowanie stanu rzeczy sprzed pandemii potrwa wiele lat. Powstaje zatem pytanie – czy faktycznie epidemia wirusa jest rzeczą przypadkową? Kto mógłby skorzystać na całkowitym „resecie” gospodarczym? Czy jesteśmy w stanie zatrzymać tę rozpędzającą się machinę zniszczenia?

Zobacz także inne nasze artykuły ze świata motoryzacji! Ciekawostki ze świata motoryzacji

 

 

Kalkulator kredytu samochodowego

Kalkulator kredytu samochodowego

KREDYT NA SAMOCHÓD

Kredyt samochodowy to dla wielu z nas bardzo poważna i wymagająca rozwagi decyzja. Nierzadko okupiona ciężką pracą przez lata, z której zaoszczędzone pieniądze możemy w końcu przeznaczyć na zakup wymarzonego auta. Często również zdarza się, że chcemy przeznaczyć na ten cel jedynie część środków, by zostawić w przyszłości tzw. poduszkę finansową zabezpieczającą nas przed niezamierzonymi okolicznościami. Niezależnie od tego czy zamierzamy nabyć nowe auto czy wziąć kredyt na samochód nowy czy kredyt na samochód używany, przeglądamy wszystkie możliwe na rynku opcje szukając dla siebie najlepszego rozwiązania.

WIELE MOŻLIWOŚCI, ALE ŻADNYCH KONKRETÓW

Obecnie banki proponują swoim klientom wiele form finansowania tj. pożyczki, kredyty, leasingi. Zarówno dla osób fizycznych jak i dla firm mnogość rozwiązań w tym zakresie jest bardzo duża. Pracownicy banków zasypują nas szczegółowymi informacjami, które dla osób nieznających branży finansowej są często trudne do zrozumienia. Czym różni się oprocentowanie nominalne od rocznej stopy oprocentowania RRSO? Czy ujawniane są nam wszystkie niezbędne informacje w sposób rzetelny? Czy po uzyskaniu kredytu mamy jakiekolwiek wsparcie w ciągu całej umowy kredytowej? Raczej nie. Mimo to wierzymy, że udało nam się znaleźć najtańszy kredyt samochodowy.

CHCEMY WIEDZIEĆ ILE, ALE NIE CHEMY BYĆ NĘKANI TELEFONAMI

Bardzo częstym zjawiskiem wśród osób poszukujących taniego kredytu samochodowego jest konieczność pozostawienia swoich danych kontaktowych w celu przedstawienia oferty kredytu na zakup auta. Robimy to w nadziei, że poznamy wszystkie niezbędne dane i na tym sprawa się zakończy. Oczywiście tak nie jest, bo odkąd pozostawimy swoje namiary w bazie banku, możemy być pewni że prędzej czy później zaczną się telefony z pytaniami, super ciekawymi propozycjami otwarcia konta, kredytu hipotecznego, kredytu konsolidacyjnego. A przecież chcieliśmy tylko poznać wysokość raty za nasz wymarzony samochód!

CO GDY CHCEMY PORÓWNAĆ, NIEKONIECZNIE OD RAZU KUPIĆ?

Doskonałym sposobem są narzędzia takie jak kalkulator kredytu samochodowego. Możesz w nim dowolnie zmieniać parametry takie jak wartość pojazdu, wiek samochodu, wpłatę własną czy okres finansowania. Dopiero gdy ustalisz wysokość raty jaką jesteś zainteresowany możesz przejść do następnego kroku.

DLACZEGO WARTO KORZYSTAĆ Z NARZĘDZI KALKULATORA?

Taki kalkulator rat kredytu pozostawia nam przede wszystkim swobodę działania, możliwość ponownej kalkulacji w każdej chwili, zmianę parametrów wraz z naszymi oczekiwaniami i komfort nie odbierania ciągłych, nękających nas telefonów z powitalną informacją „Dzień dobry, tu bank …. za chwilę nastąpi połączenie z Doradcą”. Tak, wszyscy to znamy. Najczęściej dzwonią wtedy gdy nie możemy akurat rozmawiać. Nawet jeśli jednemu z Doradców powiesz, że nie jesteś już zainteresowany to bądź pewny, że za kilka dni odezwie się inny, który przecież nie wiedział o poprzednim kontakcie z ich strony.

KREDYT SAMOCHODOWY – KALKULATOR

Doskonale znamy wszystkie opisane wyżej zjawiska. Sami niejednokrotnie irytowaliśmy się, gdy chcąc sprawdzić ile będzie nas kosztowało to czy tamto natknęliśmy się na bratobójczą walkę Doradców banku na polu bitwy zwanym rynkiem. Dlatego zdecydowaliśmy się uruchomić dla Was kalkulator rat samochodowych. Dzięki niemu macie możliwość dopasowania wszystkich składowych do swoich potrzeb. Dopiero gdy będziecie chcieli znać więcej szczegółów odpowiemy na Wasze pytania i udzielimy wskazówek.

SPIJ SPOKOJNIE, BEZ NĘKAJĄCYCH TELEFONÓW

Nie wykorzystujemy kontaktów do naszych Klientów dlatego zawsze będziesz miał spokój ducha, że nasz Doradca nie będzie Cię atakował niezliczoną ilością połączeń. Ponieważ działamy głównie na poleceniach, załatwimy Twoją sprawę w taki sposób abyś popijając weekendowe wino z przyjaciółmi mógł powiedzieć – znam ludzi, którzy załatwią tę sprawę, ponadto nie wezmą od Ciebie prowizji!

Sprawdź co dla Ciebie przygotowaliśmy: Kalkulator rat kredytu samochodowego

Znaleźliśmy też ciekawy artykuł, który warto zobaczyć: Kredyt samochodowy – na co zwrócić uwagę

Rosnące ceny aut – raport SAMAR

Rosnące ceny aut – raport SAMAR

ROSNĄCE CENY

O tym, że ceny aut z roku na rok rosną nie trzeba nikogo przekonywać. Widzimy galopujący wzrost cen niemalże gołym okiem. Każdy kto był lub jest zainteresowany nabyciem nowego auta ma świadomość postępujących trendów. Niestety na przestrzeni kilku następnych lat możemy spodziewać się jeszcze wyższych wartości. To zła wiadomość dla przeciętnego Kowalskiego, którego zarobki nie rosną adekwatnie do inflacji. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Pisaliśmy o tym w m.in. w artykule dotyczącym nowych norm emisji spalin i związanych z tym badań WLTP.

RAPORT CENOWY IBRM SAMAR

Według raportu Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR ceny samochodów na koniec września – licząc od początku roku wzrosły o bagatela 10,9% w odniesieniu do tego samego okresu roku poprzedniego. Średnia cena zakupu nowego auta osobowego to 121 921 zł. Oczywiście musimy pamiętać, że dużą część tego wskaźnika zajmują auta klasy Premium, których cena transakcyjna jest znacząco wyższa od cen zakupu nowych aut marek wolumenowych.

ROK 2020 REKORDOWY

SAMAR w swych badaniach jasno wskazuje, że rok 2020 jest rokiem w którym ceny aut wzrosły rekordowo. Analogicznie w roku 2018 i 2019 wzrost średniego poziomu cen wahał się w granicach 6%. To duża różnica, tym bardziej mając na uwadze kolejne lata i potencjalne wzrosty spowodowane kolejnymi restrykcjami natury ekologicznej.

SAMOREJETRACJA

Jak słusznie zauważono wpływ na wzrost średniej wartości mogą mieć samorejestracje pojazdów przez dealerów. Pod koniec roku są oni zobligowani przez importerów do zarejestrowania samochodów, których silniki wyszły z produkcji z uwagi na niespełnianie nowych, restrykcyjnych norm emisji dwutlenku węgla. Wszystkie modele, w których silniki nie będą spełniały nowych norm emisji CO2 a które pozostały nadal na rynku i czekają na nowego właściciela, muszą zostać zarejestrowane na dealera. Po 1 stycznia 2021 roku musiałby zostać wycofane z obiegu a to byłaby dla producentów oraz importerów katastrofa ekonomiczna.

NORMY EMISJI CO2

Od Nowego Roku wchodzą w życie kolejne już obostrzenia co do emisji CO2 do atmosfery. W ostatnim czasie mieliśmy okazję zaobserwować zmiany w restrykcjach co najmniej co kilkanaście miesięcy. Czasami krócej. Nowy rodzaj badań WTLP, którego cechą jest przede wszystkim fakt, że badania emisji dwutlenku węgla odbywają się w warunkach drogowych, nie jak dotąd w warunkach „laboratoryjnych” – spowodował konieczność dostosowania linii produkcyjnych do nowego rodzaju silników, montażu specjalistycznych systemów odsysania spalin czy filtrów cząstek stałych do jednostek benzynowych. Wszystko to w głośnym tonie dbałości o środowisko.

ILE PRACUJEMY NA NOWE AUTO?

Tutaj wiadomości są zarówno dobre jak i złe. Dobre są takie, że wraz ze wzrostem cen samochodów rosną średnie wynagrodzenia w kraju według Głównego Urzędu Statystycznego, złe natomiast są takie że nie rosną one proporcjonalnie. W 2018 roku przeciętny Kowalski musiał pracować na nowe auto w uśrednionej cenie 2 lata i 7 miesięcy. W 2020 roku zaś o miesiąc dłużej. Weźmy też pod uwagę, że owe czynniki prawdziwe są wyłącznie wtedy gdy Kowalski każdą zarobioną złotówkę odkłada na zakup nowego auta. A gdzie koszty bieżącego życia?

CO ROBIĆ GDY CENY ROSNĄ?

Jeśli zamierzamy nabyć nowe auto z salonu, zapewne coraz mniej z nas kupi je za gotówkę. Nic w tym dziwnego bo już od dawna notowany jest spadek chętnych na zakup gotówkowy. Dzisiejsze auta tracą na wartości około 15% rocznie, w zależności od marki, modelu, wyposażenia. Po trzech latach takie auto warte jest około 50% swojej ceny wyjściowej. Dlatego jeśli decydujemy się na nowy samochód z pomocą przyjdzie nam wynajem długoterminowy lub leasing. W przypadku tego pierwszego rozwiązania spłacamy jedynie utratę wartości pojazdu, następnie zwracamy lub zatrzymujemy auto. W przypadku leasingu możemy zrobić wysoki wykup auta i jednocześnie po 2-3 latach zrobić jego cesję na następnego użytkownika.

Możemy również nabyć auto używane z niewielkim przebiegiem, serwisowane w ASO i zapłacić za nie o połowę mniej.

Zapraszamy do lektury raportu IBRM SAMAR – kliknij Rosnące cenny aut w 2020 roku

Zobacz także nasze pozostałe artykuły Informacje ze świata motoryzacji

 

Call Now Button