GAP – ubezpieczenie ochrony wartości Twojego auta

GAP – ubezpieczenie ochrony wartości Twojego auta

Ubezpieczenie GAP – dlaczego warto go mieć?

Kupując nowy lub używany samochód towarzyszą nam wyłącznie pozytywne emocje. Nie ma się co dziwić – wszak jest to niemały wydatek, który chcemy jak najdokładniej zaplanowaliśmy i wprowadziliśmy w życie. Nierzadko zakup auta to ciężko zaoszczędzone pieniądze, które postanowiliśmy przeznaczyć na odrobinę luksusu i komfortu dla nas i naszej rodziny. Nie ma tu znaczenia czy zakup był za gotówkę, kredyt czy leasing – cieszymy się nowym nabytkiem i chcemy być z niego jak najbardziej dumni.

To, że musimy ubezpieczyć auto to dla nas oczywistość. Niejako kwestie odpowiedzialności wymusza na nas ustawodawca obligując nas do zakupu ubezpieczenia OC. W przypadku gdy wyrządzimy na drodze szkodę komunikacyjną, auto poszkodowanego zostanie naprawione z zawartego ubezpieczenia OC. Gdy będzie miała miejsce odwrotna sytuacja i ktoś wyrządzi nam szkodę na drodze, będziemy mogli z jego ubezpieczenia OC naprawić bezgotówkowo swoje auto. W Polsce ubezpieczenie pojazdu w OC jest obowiązkowe, jednak co w przypadku naprawy naszego auta gdy będziemy sprawcą kolizji?

Tu z pomocą przychodzi Autocasco, które nie jest obowiązkowym ubezpieczeniem ale niezwykle przydatnym w szczególności gdy mamy dość młode auto i naprawa mechaniczna lub blacharsko-lakiernicza będzie dla nas sporym wydatkiem. W zależności od wyboru wariantu ochrony AC możemy spodziewać się odszkodowania pokrywającego wartość szkody naszego auta. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy będzie to szkoda całkowita – czyli taka, której koszt będzie przewyższał równowartość auta. Ubezpieczyciel dokonując chłodnej kalkulacji przez rzeczoznawcę może szybko pozbawić nas radości płynącej z nabytego samochodu.

Innym, dość częstym ostatnimi czasy zjawiskiem jest kradzież pojazdu. Montaż akcesoriów antykradzieżowych tj. alarm jedno lub dwuobwodowy, blokada skrzyni biegów Gear-Lock, immobiliser oraz szereg innych (wliczając w to najnowsze aplikacje umożliwiające odcięcie zapłonu złodziejowi poprzez otrzymanie na telefon alertu o kradzieży auta) powodują, że dopłacamy za te akcesoria nierzadko duże kwoty by tylko poczuć się bezpiecznym. Rzeczywistość jednak jest taka, że złodzieje są wyspecjalizowani w swym fachu i coraz częściej są o krok przed producentami systemów antykradzieżowych. To powoduje niepewność i chęć znalezienia sposobu na zapewnienie sobie poczucia spokoju.

Tu z pomocą przychodzi GAP – ubezpieczenie pojazdu, które w przypadku szkody całkowitej lub kradzieży, w zależności od tego czy auto jest nowe (GAP fakturowy RTI, czy używane GAP MAX AC) zwróci nam równowartość początkowej wartości auta. W przypadku nowych samochodów będzie to zwrot środków pomniejszony o wypłatę ubezpieczyciela oraz ewentualnego wraku pojazdu, w przypadku aut używanych będzie to zwrot do wartości z ostatniej polisy ubezpieczenia Autocasco.

Pewnie wielu z nas myśli sobie – przecież zawierając ubezpieczenie AC mam zagwarantowane odszkodowanie w przypadku kradzieży lub szkody całkowitej! To tylko część prawdy..tak zwana trzecia z prawd 😉 Fakt jest taki, że ubezpieczyciel odda równowartość auta na DZIEŃ ZDARZENIA. Jak to wygląda w praktyce?

Auto na FV lub polisie AC warte jest 100 000 zł

Szkoda całkowita / kradzież wydarzyła się w 3 roku użytkowania

Auto na dzień zdarzenia warte jest 65 000 zł więc ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w takiej właśnie wartości pomniejszone o ewentualną sprzedaż wraku pojazdu.

Bank, w którym mamy leasing / kredyt powie – „zaraz! My zapłaciliśmy za to auto 100 000 zł a odzyskaliśmy 65 000 zł od ubezpieczyciela, kto odda nam resztę!?”…

Tak, to będziesz Ty drogi użytkowniku – od Ciebie będą chcieć spłatę pozostałej wartości zadłużenia. Jeśli kupiłeś auto za gotówkę, to po prostu zostaniesz bez niczego…bez auta i bez całej kasy, którą na niego wydałeś. Otrzymasz tylko część.

Różnicę pomiędzy wartością z faktury a wartością odszkodowania wypłaci Ci GAP!

Przykład:

100 000 zł (wartość początkowa pojazdu) – 65 000 zł (wartość odszkodowania) = 35 000 zł (tyle wypłaci GAP).

Za otrzymane z GAP odszkodowanie będziesz mógł:
– spłacić pozostałość zadłużenia bankowi
– nabyć auto tej samej klasy i wartości

Kwota jaką będziesz musiał zapłacić za ubezpieczenie GAP jest nieporównywalnie niższa niż ta, którą w razie szkody całkowitej lub kradzieży będziesz zmuszony zapłacić bankowi.

Jak widzisz drogi kierowco GAP nie jest dla Ciebie kosztem a ochroną Twoich oszczędności. Nawet jeśli jesteś wytrawnym driverem, nigdy nie wiesz jak zachowa się druga osoba na drodze i czy ktoś z Was nie popełni katastrofalnego w skutkach błędu.

Życzymy Ci aby nigdy nie przydarzyły Ci się okoliczności opisane powyżej, niemniej pamiętaj że inwestując w ubezpieczenie GAP chronisz siebie i swoje pieniądze 😉

Jeśli jesteś zainteresowany/a ubezpieczeniem GAP – napisz / zadzwoń do nas, policzymy dla Ciebie najkorzystniejsze ubezpieczenie i wspólnie z Tobą omówimy najważniejsze warianty i możliwości! To nic nie kosztuje a może uchronić Cię przed ogromną stratą!

💻https://www.motofinansowanie.pl/ubezpieczenie-gap/
📞 698 093 096
📧kontakt@motofinansowanie.pl

Zobacz także:

Jak działa ubezpieczenie GAP?

Leasing operacyjny leasing finansowy vs pożyczka leasingowa

Leasing operacyjny leasing finansowy vs pożyczka leasingowa

Tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się najbardziej popularnym formom finansowania dla firm. Znajdziemy różnice i wskażemy zarówno lepsze jak i gorsze strony każdego z tych rozwiązań. Chcemy aby nasi klienci sami mogli wybrać najlepszą dla siebie formę i zadecydować o jej wykorzystaniu.

Dzisiaj biznes rozwija się dynamicznie, nierzadko wymaga więc elastyczności i zasobów materialnych, które pozwolą szybko reagować na zmieniający się rynek. Zdecydowanie najpopularniejszą formą finansowania środków trwałych jest leasing operacyjny. Pozwala on optymalizować koszty prowadzonej działalności nie angażując całości środków w nabywany przedmiot leasingu. Jednak jest alternatywa dla tego rodzaju finansowania, z której korzysta coraz więcej przedsiębiorców – jest to pożyczka leasingowa. Jakie są między nimi różnice?

Główna różnica polega na tym kto jest właścicielem przedmiotu leasingu. W leasingu operacyjnym przedmiot leasingu jest własnością banku / firmy leasingowej przez cały okres finansowania zaś w pożyczce od początku my jesteśmy właścicielami nabywanego przedmiotu leasingu. Od dnia podpisania umowy środki trwałe, które finansujemy należą do nas podczas gdy w przypadku leasingu stają się naszą własnością dopiero po opłaceniu ostatniej raty wykupu. Możemy wyodrębnić jeszcze leasing finansowy, w którym po zakończonej umowie od razu własność przedmiotu przechodzi na nas, ale w tym artykule skupimy się na najbardziej popularnym leasingu – czyli leasingu operacyjnym.

Pożyczka leasingowa jest produktem finansowym, który początkowo powstał z myślą o dotacjach unijnych. Zawiłość przepisów w tej materii powodowała wiele utrudnień dla leasingobiorców w kwestii rozliczania otrzymanych środków. Ważną cechą pożyczki jest również fakt, że otrzymanymi środkami można dowolnie dysponować w obrębie zakupionych przedmiotów np. modernizować, wymieniać części itp. W przypadku tradycyjnego leasingu wymagane są zgody finansującego na jakiekolwiek zmiany przedmiotu leasingu.

Dla kogo zatem leasing operacyjny? Z pewnością dla osób, które szukają optymalnych rozwiązań podatkowych. Chociażby możliwość odliczenia VATu czy wrzucenia w koszty całości raty leasingu (po nowelizacji do 150 000 zł). To dobra propozycja również dla firm, które chcą uzyskać dodatkowe korzyści, które często są oferowane przez firmy leasingowe tj. serwis, opony, ubezpieczenie, assistance. Lecz tu już wchodzimy w temat nieco bardziej obszerny o nazwie full leasing service. O takiej formie pisaliśmy już wcześniej.

Niewątpliwą wadą pożyczki leasingowej jest natomiast fakt, że obniża nam ona scoring kredytowy, podczas gdy leasing pozbawiony jest tej cechy. Zaletą tego rozwiązania jest natomiast długość zawieranej umowy. W pożyczce leasingowej czas spłacania zadłużenia może wahać się od kilku miesięcy do nawet 10 lat, podczas gdy leasing wymaga minimalnego okresu 24 m-cy z uwagi na konieczność min 40% amortyzacji przedmiotu leasingu w okresie umowy. Dzięki dłuższemu okresowi finansowania możemy lepiej dopasować wysokość oczekiwanej przez nas raty do naszych możliwości. Możemy również nadpłacać kapitał w przypadku dobrej dla nas koniunktury. W leasingu wysokość rat jest z góry określona i większość podmiotów leasingujących będzie wymagała dodatkowych opłat za wcześniejszą spłatę lub nie zgodzi się na nią wcale, wszak musimy pamiętać że oprocentowane są raty pośrednie.

Ważnym elementem jest również to, że w przypadku pożyczki leasingowej jak i leasingu finansowego sami dokonujemy odpisów amortyzacyjnych, które stanowią dla nas koszt uzyskania przychodu. W leasingu operacyjnym amortyzacja należy do podmiotu finansującego.

Ostatnią rzeczą na jaką należy zwrócić uwagę jest kwestia podatku VAT. W leasing operacyjnym finansujący dolicza do raty podatek VAT 23%, zaś w leasingu finansowym leasingobiorca płaci cały VAT bez możliwości odliczenia. W pożyczce leasingowej nie płacimy podatku VAT więc kwota netto jest dla nas jednocześnie kwotą brutto. To bardzo dobre rozwiązanie dla firm nie będących VATowcami.

Na powyższym przykładzie postaraliśmy się jak najlepiej opisać różnice pomiędzy formami finansowania. Ostateczna decyzja należy do Ciebie drogi Kliencie, rozważ wszystkie za i przeciw i podejmij racjonalny wybór 😉

Hyundai Tucson czwartej generacji – światowa premiera

Hyundai Tucson czwartej generacji – światowa premiera

Z roku na rok auta segmentu SUV zdobywają coraz większą popularność zarówno w Europie jak i na całym świecie. Trend ten możemy zaobserwować chociażby po premierach nowych modeli w 2020 roku, których to producenci prześcigają się w stworzeniu coraz bardziej futurystycznych koncepcji. W szczególności Koreańska motoryzacja zrobiła w tym kierunku milowy krok. Najpierw premiera nowego Kia Sorento, potem Hyundai Santa Fe – każdy z tych modeli ma niewiele wspólnego z poprzednikiem zarówno pod względem wizualnym jak i technologicznym. Coraz bardziej zaawansowane systemy znajdujące się w tych wehikułach powodują, że powoli zaczynamy oddalać się od tradycyjnej motoryzacji w kierunku futurystycznych maszyn rodem z wielkoekranowych filmów.

Hyundai po raz kolejny pokazał nam, ze pomimo dość młodej historii w motoryzacji, zapoczątkowanej dopiero pod koniec lat 60-tych, w niczym nie ustępuje najpopularniejszym producentom. Zaawansowana technologia, którą opracowali koreańczycy może stanowić nie lada konkurencję dla wielu marek tego segmentu.

W dniu 15 września 2020 roku miała miejsce światowa premiera nowego Hyundai Tucson, która z pewnością zaskoczy nie tylko fanów tej marki. Ultra nowoczesny design, zwany przez konstruktorów „Parametryczną Dynamiką” łączącą kąty, linie i kształty z pewnością zmierza w kierunku nowoczesności. Także wnętrze nowego Tucsona daje nam poczucie surrealistycznej koncepcji motoryzacji XXI wieku. Obłe kształty deski rozdzielczej, ogromny monitor konsoli centralnej i zaawansowane technologicznie systemy elektroniki powodują, że dzisiejsze auta tej klasy stawiają bardzo wysoką poprzeczkę.

Hyundai Tucson doczekał się czwartej odsłony. Pierwsza wersja tego jak się okazało jednego z najpopularniejszych na świecie SUV’ów miała premierę w 2004 roku. Od tej chwili flagowy model Hyundai’a wznosił się na wyżyny popularności, aż do teraz – kiedy to zobaczyć możemy zupełnie inne auto, przypominające wnętrzem kokpit nowoczesnego samolotu.

Nowy Tucson wyposażony został w aż 6 silników benzynowych, 4 diesle, napęd hybrydowy oraz hybrydowy plug-in. Turbodoładowana benzyna dostępna będzie z silnikiem 1.6 T-GDI (znanej z obecnej wersji Tucson) o mocy 150PS i 180PS (także z 48V baterią). W ofercie znajdą się również jednostki wolnossące 2.0 oraz 2.5 GDI (156PS i 190PS) – jednak znając europejskie podejście do zjawiska emisji spalin, nie będziemy mogli nabyć ich w krajach starego kontynentu. Tucson z silnikiem diesla otrzymał nową nomenklaturę VGT, co świadczy o jego zupełnej przemianie. Silnik ten będzie osiągał moc 115PS oraz 136PS. Mocniejszy, będzie wspomagany 48V baterią tzw. mild hybrid. Jednostka hybrydowa to silnik 1.6 T-GDI o mocy 230PS a jednostka typu plug-in 265PS. Jak widać nie tylko muskularna sylwetka ale i osiągi tego auta będą robiły ogromne wrażenie. Marka chwali się wprowadzeniem jako pierwsza na świecie systemem Smartstream, który odpowiada za osiąganą moc poprzez precyzyjną regulację czasu otwierania i zamykania zaworów. Jednostki turbodoładowane poprzez ogromną kompresję powietrza w cylindrach mają powodować znaczny wzrost mocy, nieznany dotąd obecnym układom hybrydowym. Kolejną innowacją jest system e-handling, który powoduje nadzwyczajne trzymanie się pojazdu w zakrętach sterując bardziej precyzyjnie układem kierowniczym a wychodząc z zakrętu osiąga ogromną stabilność poprawiającą bezpieczeństwo podróżujących. Następnym z elementów jakim może pochwalić się Hyundai Tucson to system napędu na wszystkie koła HTRAC, który gwarantuje przyczepność niezależnie od warunków panujących na zewnątrz oraz rodzaju nawierzchni po jakiej się poruszamy. Do wyboru mamy tryb MUD, SNOW, SAND – dzięki czemu nie ugrzęźniemy w najtrudniejszych warunkach drogowych.

Także kokpit Tucsona Nowej Generacji pozwala nam cieszyć się nie tylko futurystycznym designem. Zaawansowane systemy oczyszczania powietrza, aplikacje kalendarza zintegrowanego z przenośnymi urządzeniami to tylko nieliczne z możliwości nowego Tucsona. System parkowania auta bez obecności w nim kierowcy to już technologia, którą dotąd oglądać mogliśmy tylko w scenariuszach na Discovery Chanel. Aplikacje zaawansowanej telematyki pozwolą nam ocenić styl i technikę jazdy naszą oraz osoby, której powierzymy auto. Będziemy mieć wgląd do historii jazdy, dzięki temu będziemy wiedzieć w jaki sposób było użytkowane. Ostatnim z argumentów za kupnem Tucsona jest bagażnik większy od porzednika o 109 litrów, obecnie zmieścimy w nim aż 622 litry! Z pewnością sprawdzi się jako auto rodzinne.

Reasumując – widząc nowego Tucsona możemy mieć mieszane uczucia co do jego sylwetki, kształtów bocznych przypominających SUV’y Lexusa, ale to auto jest technologiczną przyszłością motoryzacji. Głęboko więc wierzymy, że konkurencja w prześciganiu się na coraz to nowe udogodnienia i komfort – dopiero nabiera tempa.

Tutaj możecie obejrzeć film ze światowej prezentacji nowego Tucsona. Zapraszamy do zapoznania się z materiałem:

https://www.hyundai.pl/Tucson_nowej_generacji/

Oszczędna i ekologiczna hybryda plug-in to fikcja?

Oszczędna i ekologiczna hybryda plug-in to fikcja?

🚗 Oszczędna i ekologiczna hybryda plug-in to fikcja?
 
W internecie aż roi się od materiałów dotyczących ekologicznych i oszczędnych napędów hybrydowych typu plug-in. Samochody ładowane z gniazdka energią elektryczną próbują zdobyć rynek mając za sobą solidny marketing producentów i importerów. Co kryje się naprawdę za pół-elektrycznymi pojazdami? Czy faktycznie są tak oszczędne jak próbuje się nam wmówić? Postaramy się przytoczyć konkretne argumenty poparte badaniami niemieckiej agencji ekologicznej Deutsche Umwelthilfe.
 
O dość wątpliwej ekologii pojazdów elektrycznych pisaliśmy już w poprzednich artykułach. Tym razem z pomocą przychodzi badanie niemieckiej organizacji ekologicznej, która żąda wstrzymania dotacji na zakup hybryd typu plug-in. Zdaniem Deutsche Umwelthilfe ilość gazów cieplarnianych uwalnianych do atmosfery przez auta napędzane tego rodzaju napędem jest o wiele wyższa niż zwykłych hybryd oraz uwaga – diesla!! Realna emisja CO2 jest aż do 7 razy wyższa niż ta deklarowana przez producentów! Czy to początek wielkiej afery na miarę „Dieselgate”?
 
Auta z napędem typu plug-in są w dotowane przez państwo w wielu krajach. W Polsce kierowcy decydujący się na zakup auta z tym rozwiązaniem otrzymują zwolnienia z podatku akcyzowego. Co ciekawe – dane niemieckiej organizacji uderzają głównie w….niemiecką motoryzację, gdyż od pewnego czasu to ona własnie stała się przodownikiem wyspecjalizowanym w produkcji luksusowych aut z napędem hybrydowym. Mówi się, że najwięcej zastrzeżeń mają firmy posiadające duże floty, które mają dostęp do systemów telematyki obrazującej rzeczywiste zużycie paliwa, a co za tym idzie realną ilość emitowanego do atmosfery dwutlenku węgla.
 
Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że napęd hybrydowy typu plug-in zastosowany jest głównie w autach marki premium. Są to pojazdy nierzadko przekraczające moc 300KM, które stworzone są do dynamicznej i szybkiej jazdy. W takich warunkach nie może być mowy o oszczędności. Wysoki moment obrotowy i potężna moc muszą odbić się na zużyciu paliwa, a tym samym na emisji CO2. Kolejnym powodem jest dodatkowe obciążenie w postaci baterii. Co prawda producenci starają się umieszczać ją w taki sposób aby jak najlepiej zachować środek ciężkości ale pamiętajmy, że waga takiej baterii to kilkaset dodatkowych kilogramów. Siłą rzeczy musi odbić się to na zużyciu paliwa. Następnym powodem wątpliwej oszczędności jest fakt, że baterie hybryd typu plug-in po 2-3 latach znacznie tracą swoją pojemność. Tak więc waga pozostaje ta sama a odległość, którą możemy przejechać na samej energii elektrycznej jest dużo mniejsza. Samo ładowanie baterii z domowego gniazda to kilkanaście godzin, ze stacji szybkiego ładowania czas ten jest zdecydowanie krótszy ale co za tym idzie ilość energii koniecznej do naładowania jest znacznie większa niż w przypadku ładowania domowym sposobem.
 
Na zakończenie dodać należy, że w szczególności w naszych polskich warunkach, gdzie energię elektryczną nadal uzyskujemy z elektrowni węglowych ładowanie samochodu wymaga zwiększonego zapotrzebowania na surowiec, a ten jak wiadomo w procesie spalania nie ma nic wspólnego z ekologią.
 
Czy zatem naprawdę chodzi o to aby być „eko”? Czy w grę wchodzą jednak trendy oraz ulgi podatkowe związane z zakupem pseudo ekologicznych aut? To pytanie pozostaje nadal enigmatyczne…
 
Polecamy zapoznać się z materiałem Autoświat, który byłi inspiracją do napisania powyższego artykułu. Poniżej podajemy link:
 
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/paliwozerne-i-psujace-klimat-hybrydy-plug-in-hybridgate/fdxxrnp?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=moto&fbclid=IwAR27EWKQVl6pO2UoKgoYwbFY-II_oyqlrC2hxaI1Qc4urAoKX-dj0iWPNEc
Wynajem długoterminowy czyli wiedza w pigułce o CFM

Wynajem długoterminowy czyli wiedza w pigułce o CFM

🔔 CFM (ang. Car Fleet Managment) od wielu lat cieszy się sporą popularnością zarówno w Polsce, Europie jak i na całym świecie. Na czym tak naprawdę polega zarządzanie flotą pojazdów? Czy usługa przeznaczona jest wyłącznie dla dużych flot samochodów? Jakie są plusy i minusy tego rozwiązania dla użytkownika? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym artykule.

CFM to usługa outsourcingowa, która m.in. pozwala nam optymalizować koszty prowadzonej działalności poprzez ich przewidywalność i stałą wartość. Innym znaczeniem Car Fleet Managment może być tzw. full leasing service, który to od tradycyjnego leasingu różni się tym, że w koszt raty są wliczone wartości dodane tj. obsługa serwisowa, ubezpieczenie, dodatkowy komplet (lub więcej, w zależności od przebiegu) opon zimowych wraz z wymianą i przechowaniem, a także assistance 24h z autem zastępczym ekwiwalentnej klasy. Tradycyjny leasing operacyjny lub leasing finansowy zawiera jedynie pokrycie kosztów finansowania auta uwzględniając stopę amortyzacji pojazdu, pozostałe elementy są jednak po stronie użytkownika.

Car Fleet Managment nazywany jest także wynajmem długoterminowym. Jest on usługą skierowaną zarówno do firm jak i osób fizycznych. Osoby prywatne do niedawna były wyłączone z tego rodzaju finansowania, jednak coraz więcej firm najmu długoterminowego otworzyła się na tę grupę docelową o ogromnym potencjale.

Jedną z najważniejszych cech wynajmu długoterminowego samochodów jest fakt, że płacimy jedynie ratę rekompensującą utratę wartości pojazdu, nie spłacając całości auta. Z góry znamy cenę wykupu po okresie użytkowania i możemy auto pozostawić lub wykupić na własność. Druga opcja nie jest niestety dobrym rozwiązaniem gdyż musimy pamiętać, że finansującemu nie zależy na tym byśmy wykupili auto – często zdarza się więc, że wartości odkupu są zawyżone względem wartości rynkowej. Pojazdy zjeżdżające po kontrakcie są łakomym kąskiem dla wielu klientów sprzedawanym jak świeże bułeczki na placach aut poleasingowych. Taki pojazd posiada dotychczas jednego właściciela, pełną historię serwisową, relatywnie niewielki przebieg, ewentualne szkody naprawiane w autoryzowanych serwisach blacharsko-lakierniczych. Samochody poleasingowe stały się więc nie lada „okazją”, w szczególności wśród klientów indywidualnych.

Oprócz raty pokrywającej jedynie utratę wartości, czyli tzw. RV (residual value) w cenie zawarty mamy serwis auta. Ten w zależności od częstotliwości interwałów przeglądowych umawiany jest w autoryzowanych serwisach, gdzie Klient przyjeżdża na umówioną godzinę nie płacąc już za usługę serwisową.

Podobnie sprawa ma się z ubezpieczeniem auta. W miesięczną ratę wynajmu długoterminowego wliczony jest pełny pakiet ubezpieczenia tj. OC, AC, NNW. Najważniejszą zaletą takiego rozwiązania jest fakt, że ubezpieczonym jest CFM – nie klient, dzięki czemu w przypadku szkody nie tracimy zniżek. Minusem może być to, że mamy w umowie udział własny w szkodzie, dlatego musimy dokładnie przeczytać umowę z finansującym zanim zdecydujemy się skorzystać z jego usług.

Dodatkowy komplet opon zimowych wraz z wymianą i przechowaniem brzmi zachęcająco. Nie musimy martwić się tym co zrobimy z oponami z poprzedniego sezonu, jakie kupimy i gdzie wymienimy. Jesteśmy umawiani przez doradców na serwis i przyjeżdżamy na gotową usługę, za którą już nie płacimy. Z reguły komplet dodatkowych opon przeznaczony jest na +/- 50 000 km, jeśli więc mamy w kontrakcie roczny przebieg tej wartości a kontrakt opiewa na 3 lata, to znaczy że otrzymamy 3 komplety dodatkowego ogumienia.

Ostatnią rzeczą wartą uwagi jest assistance z autem zastępczym. Pomimo faktu, że tego rodzaju usługę przy nowych autach gwarantuje nam producent samochodu, tutaj mamy dodatkową korzyść w postaci auta zastępczego. W zależności od wybranego wariantu możemy otrzymać auto ekwiwalentnej klasy na 7 dni lub więcej. Usługa ta, tak jak poprzednie wliczona jest w wysokość raty miesięcznej.

Wydawać by się zatem mogło, że zarządzanie flotą pojazdów jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. To prawda, jednak musimy pamiętać że kłopoty mogą pojawić się przy zwrocie samochodu finansującemu. Będzie on od nas oczekiwał abyśmy oddali auto w nienagannym stanie, dokładnie opisując możliwe szkody, czyli tzw. zużycie ponadnormatywne w dokumencie o nazwie Przewodnik Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu. Nie możemy się dziwić takiemu podejściu, gdyż finansujący bierze niejako „na siebie” dalszą odsprzedaż użytkowanego przez nas auta. Prostym sposobem na pozbycie się szkód jest zgłaszanie każdorazowo szkody z autocasco i natychmiastowa naprawa. Można również skorzystać z usług autodetalingu, coraz popularniejszego w naszym kraju.

Reasumując długoterminowy wynajem aut jest bardzo komfortowym rozwiązaniem, które pozwoli nam dokładnie oszacować koszty posiadania pojazdu. Płacąc jedną, stałą ratę nie musimy się martwić o serwis, ubezpieczenie, opony. W ujęciu procentowym taka forma finansowania wychodzi drożej niż tradycyjny leasing, ale wygoda kosztuje 😉

Nie tylko duże floty, ale również mikroprzesiębiorcy a także osoby fizyczne mogą starać się o taką formę finansowania pojazdu, w której to jesteśmy użytkownikami a nie właścicielami auta. To swego rodzaju wypożyczalnia aut, która oszczędza nam czas, a także stres związany z posiadaniem i obsługą bieżącą samochodu.

Czy to forma dla każdego? To pytanie pozostawiamy Wam drodzy kierowcy 🧐

⏰Wizja przyszłości – motoryzacja w 2035 roku, co nas czeka❓

⏰Wizja przyszłości – motoryzacja w 2035 roku, co nas czeka❓

Międzynarodowa spółka Deloitte świadcząca usługi audytu finansowego, należąca do grupy tzw. Wielkiej Czwórki, osiągająca w 2019 roku przychód rzędu 46,2 mld $ wygenerowała raport dotyczący branży motoryzacyjnej, rozwijających się w niej trendów, które kreują prawdopodobną przyszłość na rynku samochodów w roku 2035. Ciekawe? 🧐

Według Deloitte w niedalekiej przyszłości to właśnie leasing i związane z nim pozostałe formy finansowania tj. wynajem długoterminowy samochodów – będą stanowiły główny udział w rozwoju rynków finansowych dla motoryzacji. Dotychczas najpopularniejsza forma finansowania jaką jest kredyt samochodowy, będzie traciła udział rynkowy na rzecz leasingu i form pochodnych. Zmieniające się już od kilku lat trendy jakie możemy zaobserwować to zmiana świadomości społecznej. Ludzie coraz mniej chcą mieć auto na własność, a coraz więcej chcą je jedynie użytkować. Wiąże się to nie tylko z utratą wartości pojazdu na przestrzeni lat, ale też wszelkimi kosztami pośrednimi związanymi z posiadaniem auta. Dlatego też coraz popularniejszym rozwiązaniem staje się najem długoterminowy, który to pozwala nam przewidzieć wszystkie potencjalne koszty. Stosunkowo niedawno trend ten zaczął się dość mocno rozwijać nie tylko wśród firm, ale także wśród sektora prywatnego. Na rynku pojawia się coraz więcej ofert wynajmu długoterminowego dla osób fizycznych oraz leasingu konsumenckiego 🚗

Według Deloitte sprzedaż nowych samochodów przeniesie się w coraz większym stopniu z salonów dealerskich do świata wirtualnego. Faktem jest, że w ostatnim czasie w dobie epidemii już można było zaobserwować ten trend. Dodatkowo fakt pojawienia się nowych technologii, samochodów autonomicznych, rozwoju wypożyczalni aut na minuty – spowoduje znaczny spadek zainteresowania tradycyjną formą zakupów poprzez salony. Obecnie jedną z barier jest ta natury prawnej, która nakazuje podpisanie umowy leasingowej w formie papierowej. Zmiany regulacji prawnych w znacznym stopniu usprawnią procesy leasingowe, gdzie nie wychodząc z domu będziemy mogli nabyć auto przeprowadzając cały proces online.

Zatem co nas czeka? Czy najbliższa przyszłość w branży automotive faktycznie zmierza w kierunku automatyzacji? Czy wypożyczalnia samochodów online zastąpi niemal całkowicie dotychczasowe wizyty w salonach? Ci z nas, którzy pamiętają literacką fikcję na ekranach z lat 1985-1990 w firmie „Powrót do przyszłości”, z pewnością wierzą że to nie science-fiction a coraz bardziej realny scenariusz w świecie motoryzacji.

Call Now Button

Zostaw nam kontakt do siebie!
Oddzwonimy niebawiem i odpowiemy na Twoje pytania!

 

......lub naciśnij krzyżyk w prawym górnym rogu 😉 

Numer telefonu będziemy wykorzystaywać tylko na cele wykonania połączenia. Polityka Prywatności

Dziękujemy!
Oddzownimy wkrótce!